Czym jeżdżę? Muskularny chevrolet
Chevrolet El Camino
Chevrolet El Camino to legenda muscle cars, uosobienie mocy i szybkości. Choć od zakończenia jego produkcji minęło już ponad dwadzieścia lat, ciągle nie daje o sobie zapomnieć. Jedyny, doskonale odrestaurowany egzemplarz jeździ po Szczecinie.
Kto oglądał film „The Mexican” z Bradem Pittem i Julią Roberts ten wie o jakie auto chodzi. Potężny, ponad sześciometrowy pick up, który przyciąga spojrzenia na ulicach wszędzie gdzie tylko się pojawi. Ma nie tylko wyjątkowy wygląd, ale także niespotykaną barwę dźwięku silnika V8, który jest charakterystyczny dla muscle cars - synonimu potęgi amerykańskiego przemysłu samochodowego. Początek tych aut datuje się oficjalnie na rok 1964 kiedy to jedna z marek koncernu General Motors - Pontiac zaprezentowała model GTO. Narodziny tego samochodu dały początek wojnom muscle cars, przez kolejne lata amerykańscy producenci aż do 1973 roku toczyli zacięte boje w tworzeniu coraz szybszych i mocniejszych pojazdów. Dopiero kryzys paliwowy położył kres produkcji paliwożernych silników benzynowych.
Szczeciński El Camino został wyprodukowany w 1971 roku, tuż przed nastaniem kryzysu paliwowego. Jako ostatni z modeli chevroleta może pochwalić się nie zredukowaną pojemnością silnika - 5.7 litra o mocy 300 KM wyposażonego w gaźnik. Ogromna moc przy stosunkowo niewielkiej wadze robi swoje - auto jest bardzo dynamiczne, szybkie, a podczas jazdy dostarcza wiele silnych wrażeń.
Posiadaczem szczecińskiego El Camino jest Andrzej Hubkiewicz, współwłaściciel szczecińskiej agencji reklamowej Espresso. Pan Andrzej jest wielbicielem amerykańskich samochodów. Na co dzień jeździ chryslerem, a chevrolet od zawsze był jego marzeniem. El Camino znalazł w Szczecinie. Pięć lat temu było to jedyne takie auto w Polsce.
– Gdy tylko stałem się jego posiadaczem zacząłem je remontować – opowiada. – Prace trwały dwa lata, tyle czasu zabrało zgromadzenie części do auta, a ogromnie zależało mi by wszystko były oryginalne – dodaje.
I faktycznie design samochodu odtworzony z drobiazgową dokładnością robi wrażenie. Unikatowy śliwkowy kolor auta doskonale komponuje się z chromowanymi zderzakami. Chromowane są także końcówki rur, ozdobne listwy i lusterka, do tego srebrne rzucające się w oczy logo. W środku znajdziemy zrobioną na wzór oryginalnej - różową, welurową tapicerkę i lśniące na wysoki połysk chromowe elementy takie jak klamki, listwy ozdobne na drzwiach i przy kierownicy. Z przodu ma wygodne, połączone ze sobą fotele, które przypominają wygodną kanapę.
Pewnym problemem są nietypowe gabaryty pick up-a. Musimy pamiętać, że powstał w czasach, gdy dominowały duże przestrzenie, nie było korków w miastach, a znalezienie miejsca na parkingu nie stanowiło większego problemu. Jednak jego sterowność jest idealna, dzięki perfekcyjnemu wspomaganiu. Kierownicę można obracać swobodnie niemal jednym palcem, a drążek zmiany biegów umiejscowiony jest przy kierownicy.
– Gdy jeżdżę nim po ulicach Szczecina wywołuje zawsze ogromne i pozytywne emocje – opowiada właściciel. – Czasem to męczące, ale gdy ma się takie auto trzeba się liczyć z tego rodzaju atrakcjami – śmieje się Andrzej Hubkiewicz.
IZABELA MAGIERA-JARZEMBEK
Dane techniczne:
Marka Chevrolet El Camino
Rok 1971
Pojemność 5.7, V 8
Moc 300 KM
Masa 1870 kg
Spalanie 20-25 l/100 km




